Chyba najczęściej zadawane sobie w myślach pytanie.
Co by było, gdybym była : ładniejsza / chudsza / wyższa / zdolniejsza? taki jakiś nurt w nas, kobietach. porównujemy się. rywalizujemy . bo tamta ma ładniejsze włosy, ta figurę , a ta super dom.
A ja mam głównie poczucie humoru i donośny krzyk.
Młody padł. Choć taki plus ospy, że jest bez sił i o 18 już śpi. Iskierka jeszcze walczy. Inżynier próbuje ją uspać.
Dzień, jak co dzień. Gwar. Łzy średnio co 45 sekund/ Albo jedno, albo drugie. Albo oboje jednocześnie. Tak sobie myślę, że moje dzieci to mają w sobie chyba hektolitry wody. Tyle łez potrafią wylać w ciągu jednej doby, że po tygodniu zebrałby się spory basen.
Oglądam najnowszą Szelągowską (dzięki Ci, Panie, za nagrywanie!). Ogarnia mnie jakaś błoga niemoc. Dziwne, że przychodzi każdego wieczora. Sprawia, że podłoga mruga filuternie, tak jakby chciała rzec: "A bierz mnie tym mopem!". Ja zaś na to, z pełną powagą: "Nie dziś, Maleńka!".
A potem przychodzą wyrzuty sumienia. Bo Ta na pewno ma czystą podłogę. Taką sterylną, że wyrostek można na niej wycinać, bez ryzyka zakażenia.
A Tamta to pewnie już ma na jutro trzydaniowy obiad gotowy.
Zagłuszam te wyrzuty poduszką, zarzuconą na głowę. Bo kto by słuchał Wyrzutów o 3 nad ranem?
nasturcja
Widzę, ze dopiero zaczynasz.. Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńTeż mam dwójkę i to potrafi naprawdę zmęczyć. Z drugiej strony, czy to nie fajnie? Nie wyobrażam sobie bez nich życia. A bez umytej podłogi - jak najbardziej :) nie przejmuj się innymi. Nie wiesz, jak mają. Może posyłają na pół dnia do mamy i robią te obiady i sprzątają te domy... w brudzie nie da rady żyć, ale czasem trzeba odpuścić. Domowe zarazki jeszcze nie są najgorsze :)